Żołnierz  na warcie

"Stoi ułan na widecie,
A sidło go w dupę gniecie."
Lecz czy znacie tę historię?
Nie? To teraz Wam opowiem.

Stał ten ułan na widecie,
Upał straszny jak to w lecie.
Wypatrywał w dali wroga,
By natychmiast go pokonać.

Stał tak całą noc i pół dnia,
Wzrok wytężał od południa.
Patrzył, ciągle wypatrywał,
I zaskoczyć się tu nie dał.

Bo wyleźli wojownicy,
Parli naprzód wściekle dzicy.
Ułan ryknął w tył przez ramię,
Będzie bitka - idą wraże.

I zabrzmiało gromkie huraa,
Wnet za wzgórzem wzbił się tuman.
A z kurzawy, do ułana,
Wyjechała armia cała.

I ułani, konni strzelcy,
Artyleria też już bieży.
I ruszają wielką szarżą,
I na wroga wnet spadają.

Szabla błyska i bagnety,
Karabiny, pistolety.
Wojska wraże pokonane,
Więc spoczynek nam już zda się.

Po to stoi na widecie,
Wojak co go siodło gniecie.
By do wojny być gotowym,
Żeby nie być zaskoczonym.


31-10-2020